niedziela, 31 maja 2015

Wspomnienia


Wielkimi krokami zbliżają się wakacje! Szkoda, że czasy dwumiesięcznej laby już dawno za mną... dzisiaj jestem szczęśliwa jak uda mi się wyjechać na dwa tygodnie. Na pozostałe 50 tygodni roku pozostają mi wspomnienia, zdjęcia i pamiątki z wyjazdów. I właśnie na wakacyjne zdjęcia powstała deska kuchenna, pełni ona rolę ramki, a żeby pamiętać o urlopie zrobiłam ją w marynarskim klimacie. O mojej słabości do morskich dekoracji pisałam już nie raz, ale mam nadzieję, że nie znudziliście się jeszcze tym tematem i zerkniecie na moją deskę ;).
Deseczkę pomalowałam farbami kredowymi i polakierowałam lakierem akrylowym, kotwice, kwiatki i spinacze są drewniane a napis tekturowy. 






środa, 27 maja 2015

Masło maślane


Noże do masła. Jakiś czas temu kupiłam na próbę 5 sztuk, wydatek był niewielki, taki nożyk kosztuje ok. 1,50 zł. Długo leżały sobie w szufladzie i czekały na swoją kolej, aż w końcu nadszedł ten dzień, kiedy ujrzały światło dzienne i zaczęła się ich wielka przemiana. I tak pierwsze trzy zyskały serwetkowe kropki, czwarty niebieskie kwiaty, a piąty wiosenne motyle. Rączki zabezpieczone lakierem akrylowym, ostrza zostawiłam surowe, ale chyba powinnam zabezpieczyć je olejem... Zabawa z nożami została zakończona, czy ją kiedyś powtórzę? Nie jestem przekonana, jak dla mnie nożyki maja zdecydowanie za małą powierzchnię do zdobienia ;).





Przepraszam za jakość zdjęć, ale brakuje u mnie od jakiegoś czasu dobrego światła, a jak już słońce się pojawi to zazwyczaj jestem w pracy...



niedziela, 24 maja 2015

Konik polski



Jakiś czas temu kupiłam drewnianego konika. "Koń szwedzki"- taką nazwę otrzymał w sklepie, nawiązując do tradycji konika z Dalarna, który powinien być czerwony i ręcznie malowany. Ale kto powiedział, że szwedzkiego konia trzeba ozdabiać w stylu skandynawskim? Mój zyskał piękne folkowe hafty i kilka drewnianych kwiatuszków, dokładnie 3 kwiatki. Hafty to, oczywiście, serwetka. Konik jest czarny, polakierowany błyszczącym lakierem i w 100% polski.





A tak wygląda tradycyjny koń szwedzki:
Pixabay

Miłej niedzieli!

wtorek, 19 maja 2015

Podane na tacy


Dzisiaj kolejna taca, tym razem troszkę postarzona, z niebieskimi przetarciami, właściwie to nie są przetarcia tylko lekkie pociągnięcia pędzlem. Na tacy papier ryżowy z motywem starych sztućców, potraktowany patyną i pochlapany farbą (brązową i białą). 





  
Aktualnie jestem w trakcie robienia kilku nowych prac, ale chyba przez wiosnę, zieleń kwiaty itp. nie mogę się skupić i ich skończyć, i leżą na stole, który udaje moją pracownie czekając na lepsze dni...
Mam nadzieję, że nie zabraknie mi weny i będę miała co prezentować na blogu :)

Pozdrawiam


czwartek, 14 maja 2015

Happy Birthday Mr. President...


Nie, nie, to wcale nie będzie post dotyczący zbliżających się wyborów ;), tytuł posta nawiązuje do piosenki którą śpiewała Marilyn Monroe dla J. F. Kennedy'ego, a właśnie ta aktorka pojawiła się na mojej dzisiejszej pracy. Kiedy zobaczyłam papier ryżowy z podobizną Marilyn nie mogłam się oprzeć, i chociaż nie miałam pojęcia co z nim dalej zrobię,  od razu go kupiłam. Na szczęście nie musiał długo czekać na swoją kolej, w domu miałam dużą drewnianą tacę, którą pomalowałam na czarno, zaznaczyłam biały prostokąt, na który nakleiłam papier i zrobiłam białą, przetartą "ramkę". Potem już tylko lakierowałam, lakierowałam, lakierowałam... I tak powstała taca, która może być świetną ozdobą kuchni.






Dziękuję za odwiedziny i bardzo miłe komentarze, które zostawiacie!

sobota, 9 maja 2015

Sznurek, drewno, papier


Dzisiaj pojemnik na długopisy do postawienia na biurku. Prosty, bez udziwnień, bez przecierek i chlapań. Sznurek, drewniane badziki i farba kredowa.




Udanego weekendu!


czwartek, 7 maja 2015

Urodzinowy obraz


Właściwie to miałam nie pokazywać tej pracy na moim blogu, ale kiedy była już gotowa na blogu sklepu-ewa pokazało się wyzwanie #37- Kids Rules!. Pomyślałam sobie, że może warto spróbować, czemu nie? Co prawda nie tworzę takich prac na co dzień, nie robię kartek, zaproszeń itp., jest to moja pierwsze praca w takim stylu ale skoro wpisuje się w temat i zasady zabawy to biorę w niej udział! 
Praca powstała z okazji urodzin mojego bratanka (a także chrześniaka), który właśnie dzisiaj kończy rok. Chciałam zrobić dla niego coś co zostanie z nim na dłużej, a że pudełko na pamiątki już ma, musiałam wymyślić coś innego. Pierwszym pomysłem był obraz, który miałam dla niego własnoręcznie namalować, ale z braku czasu i weny nie udało się tego zrealizować... Jeszcze wszystko przede mną! Może na drugie urodziny dam radę ;). Drugi pomysł zakwitł w mojej głowie podczas przeglądania zdjęć tego małego szkraba, postanowiłam wydrukować kilka z nich i umieścić na blejtramie, troszkę ozdobić i podarować na urodziny zamiast kartki. I ten pomysł, jak widać na zdjęciach, został zrealizowany w stu procentach. 









Nie wiem czy moja praca została zrobiona zgodnie z  jakimiś zasadami (jeśli takowe istnieją), ale wiem, że nie jest to ostatnia praca w tym stylu, muszę przyznać, że spodobało mi się takie wyklejanie, układanie, wydzieranie itp.



piątek, 1 maja 2015

Torby pachnące lawendą


Naprawdę te torby pachną lawendą! A to za sprawą olejku którym robiony był transfer. Szkoda tylko, że zapach po kilku dniach wywietrzeje, ale póki co pachną pięknie! Historia toreb jest bardzo prosta: zachęcona moimi próbami z transferem przy użycia olejku lawendowego na drewnianych serduszkach postanowiłam wypróbować tę metodę na materiale, a że mam w domu mały zapas płóciennych toreb długo się nie zastanawiam tylko przystąpiłam do działań. I tak oto powstały dwie torby z nadrukami. Niestety w przypadku kolorowego transferu za lekko (i pewnie za krótko) tarłam papier i wyszedł blady, ale jak na pierwszy raz i tak jestem zadowolona.





Na blogu PaperConcept trwa wyzwanie "Praca w stylu eko" , ponieważ papiery do transferów kupiłam w sklepie PaperConcept zgłaszam moje  ekologiczne torby do zabawy!



Udanej majówki!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...