wtorek, 25 sierpnia 2015

Literki


Literki kupiłam na próbę, chciałam zobaczyć jak wyglądają, czy są warte swojej ceny i co można z nimi zrobić. I tak dotarły do mnie 4 sztuki: jedno M, jedno J i dwie A. Układają się w słowo JAMA albo MAJA, mi pasuje to drugie bo tak ma na imię moja bratanica i to ona dostanie cały zestaw literek. Po długich dniach zastanawiania się jak je ozdobić mój wybór padł na motyw podróżny, podejrzewam, że to czas wakacji tak na mnie wpłynął. A że Maja bardzo lubi podróżować litery powinny jej się spodobać!








Litery są bardzo fajne, warto się z nimi pobawić a potem ozdobić pokój dziecka- radość gwarantowana!

środa, 19 sierpnia 2015

Pajęcza sieć


Pamiętacie jeszcze moje zachwyty nad Land Artem? Jakiś czas temu pojawił się u mnie post na ten temat, moim zdaniem jest to bardzo ciekawa dziedzina sztuki, z którą można się zaprzyjaźnić nie będąc artystą. Postanowiłam się pobawić i korzystając z wolnego czasu zrobić kilka  małych instalacji, jako pierwszą prezentuję Wam Pajęczynę, która powstała w pewien deszczowy, dosyć chłodny, lipcowy dzień; tak, tak, w czasie tegorocznych wakacji nie tylko upały się panoszyły. W ten sposób udało mi się uratować dzieci od nudy i, muszę przyznać, że dzieciaki okazały się fantastycznymi odbiorcami moich prac ;), zabawa bardzo im się spodobała (pomarańczowy pająk czyli szyszka opleciona muliną to pomysł mojej bratanicy) a ciocia Kalina została nazwana "Artystką". Pajęcza sieć zawisła nad jeziorem Nidzkim.



Maja dała się złapać w sieć...

Gdzieś nad jeziorem Nidzkim...

Po dwóch tygodniach pajęczyna wisiała nadal, co prawda lekko potargał ją wiatr (albo żeglarze) ale prezentowała się całkiem okazale ;)
A niedługo pokażę Wam kolejną landartową pracę, którą udało mi się zrobić w te wakacje!

Jeśli ktoś chce się pobawić ze mną to zapraszam:



poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Zainspirowałam się


Powroty z wakacji zawsze są trudne, nawet tydzień oderwania się od codzienności stwarza problemy z ponownym zabraniem się do pracy, porannym wstawaniem itp. Ale przez tydzień urlopu udało mi się co nieco stworzyć, nawet upały zainspirowały mnie do ruszenia głową, wzięłam papier A4, flamastry i zrobiłam Mini Zin- specjalnie na wyzwanie Art-Piaskownicy. Było tak gorąco, że zamarzyła mi się już jesień i tak wziął się pomysł na małą książeczkę z wierszami trzech znanych polskich poetów, właśnie o tej porze roku. A żeby nie było łatwo to każdy poeta ma portret, który własnoręcznie szkicowałam, i to własnie po nim trzeba się domyśleć kto napisał dany wiersz. Zadanie nie jest wcale łatwe bo i podobieństwo do oryginałów znikome ;).
Mini Zin powstał w dwóch wersjach: kolorowej i czarno-białej.








Moja pracę zgłaszam na wyzwanie w Art-Piaskownicy

A ja spróbuję z zapałem i werwą wrócić do pracy!



wtorek, 4 sierpnia 2015

Wspomnienia po raz drugi


W przerwie między jednym a drugim wyjazdem znalazłam chwilę czasu na odwiedzenie blogosfery, między jednym a drugim praniem pochwalę się moją pracą i zajrzę też do Was. Pamiętacie może moja deseczkę na zdjęcia? Jeśli nie to zajrzyjcie tutaj. Ostatnio udało mi się skończyć drugą, bardzo podobną do tej pierwszej, ta też pełni role ramki na zdjęcia. Z tą było więcej kłopotów, po pierwsze kupiłam nowy lakier akrylowy, który lepi się do wszystkiego (nawet kilka godzin po wyschnięciu) i deseczka przykleiła się do ceraty, która leży na moim stole-pracowni. Co gorsze wcale nie chciała się odkleić, z długiej walki, którą stoczyłam przeciw desce i ceracie wyszłam zwycięsko i bez obrażeń, jednak na ceracie został wielki płat lakieru z farbą. Przyznam, że pierwszy raz spotkała mnie taka przygoda ;) A może to wina ceraty a nie lakieru?
 Udało mi się odratować moją pracę i tak wygląda dzisiaj:





Lakier wysechł i nawet się już nie lepi, niestety rany odniesione przez deskę w bitwie są trochę widoczne, ale przez to wygląda jakby miała już za sobą wiele dni wspominania.

A ja znikam na kolejny tydzień, jadę odpocząć w zupełną głuszę, bez telefonu, internetu, telewizora, prądu, bieżącej wody itp.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...