czwartek, 31 marca 2016

Jest!

Jest! Udało się! Moja pierwsza czapka, którą własnoręcznie zrobiłam na drutach! Wiem, że nie jest idealna, ale jest moja! Nie zrażam się i ćwiczę (dziergam) dalej, kolejne czapki (i nie tylko) będą lepsze i lepsze i... :) 
Sześciolatka nie chciała być modelką, nie pomogła nawet paczka żelek, co prawda pozwoliła sobie zrobić kilka zdjęć ale o wyjściu na światło dzienne nie było mowy. Czapka została na jej głowie przez pół wieczoru, dobrze, że nie wyszła gruba to się nie zgrzała ;).


W kwestii użytej włóczki nie jestem w stanie powiedzieć ani słowa, poza tym, że znalazłam ja w domu. Co do drutów to były dosyć grube, chyba 4 ale nie jestem pewna. Może ciut za grube do użytej włóczki ale dzięki temu czapka nie wyszła ciepła - idealna na aktualną pogodę!
Druty stały się moim nowym hobby, nigdy nie przypuszczałam, że może to być takie wciągające i relaksujące zajęcie!


piątek, 25 marca 2016

Wielkanocne i wiosenne inspiracje

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych i pierwszych dni wiosny mam dla was, oprócz życzeń zdrowia i spokoju, szczyptę inspiracji. Tym razem jajecznie i kwieciście.
Jak zawsze zachwycam się wiankami.


Alternatywa dla wianków, pomysłowo i oryginalnie :)

I kilka pomysłów na wprowadzenie do domu kwiatów:


Radosnej Wielkanocy, pełnej słońca i kwiatów!


poniedziałek, 21 marca 2016

Wiosenne Candy

Dzisiaj pierwszy dzień wiosny! Tylko patrzeć, jak wszystko co może zazieleni się albo nawet zakwitnie, a w powietrzu będzie się unosił ten piękny zapach... Dostaniemy wiosenny zastrzyk energii a głowy będziemy mieli pełne pomysłów! Ale przed wybuchem wiosny dobrze zrobić porządki wokół siebie, ja zaczęłam od pracowni i znalazłam kilka rzeczy, którymi chętnie się z Wami podzielę! Stąd pomysł na Wiosenne Candy! Do wygrania garść decoupageowych przydasi i/lub 3 książki  przybliżające tą dziedzinę rękodzieła.


Zasady candy:
 1. Chęć udziału w Candy zgłaszacie w komentarzu pod postem, pamiętajcie o wybraniu nagrody (można obie!)
2. Prowadzenie bloga nie jest konieczne do wzięcia udziału w zabawie, ale w takim przypadku proszę o podanie swojego imienia
3. Candy trwa od dzisiaj czyli 21 marca do 1 kwietnia
4. Dla chętnych banerek do pobrania i udostępnienia


Po raz pierwszy organizuję taką zabawę, trochę się boję, ale mam nadzieję, że będzie udana.
Powodzenia!


piątek, 18 marca 2016

7 urodziny Art-Piaskownicy

Z okazji 7 urodzin Art-Piaskownica zorganizowała świetną zabawę! Blog Hop połączony z candy! Zajrzyjcie do Piaskownicy i pobawcie się razem z projektantkami, można wygrać fajne nagrody. Ja już wzięłam udział w zabawie, teraz liczę na łut szczęścia ;)


A jeszcze tylko hasło, które znalazłam na blogach dziewczyn tworzących w Art-Piaskownicy:
... oddawanie się pasji jest ważniejsze niż sama pasja, 
daj się czemuś pochłonąć bez reszty, 
włóż całe serce, doskonal się i ćwicz,
nigdy się nie poddawaj -
właśnie na tym polega spełnienie,
to jest prawdziwy sukces

Dziewczyny z Art-Piaskownicy - dziękuję za zabawę!

czwartek, 17 marca 2016

Na zielono


Wiosna tuż, tuż, a do tego dzisiaj najbardziej zielony dzień w roku - Dzień Świętego Patryka, święto co prawda nie nasze ale kolor piękny! Mój ulubiony, no jeden z ulubionych ;).  Powstały z połączenia dwóch innych barw: żółtej i niebieskiej, kolor wiosny i lata, podobno patrzenie na zieleń obniża poziom stresu i działa uspokajająco. To i u mnie dzisiaj zielona praca: zrobiłam wiosenno - wielkanocny wianek na drzwi. Włóczka trawka, kilka kwiatków i przepiórcze jajeczka, które wprowadzają klimat świąteczny.  





Oplatanie styropianowej oponki włóczką zajęło mi dobre półtorej godziny, ale było warto!


poniedziałek, 14 marca 2016

Kolejne serce...


... i pewnie wcale nie ostatnie. Nadal wykorzystuję i ozdabiam przedmioty znajdujące się w moim domu, nie kupuję nic nowego, żadnych pudełeczek, świeczników, serwetników itp., wszystkie ozdoby, które Wam pokazuję pochodzą z mich zapasów. Dzisiejsza praca jest po przejściach, uczyłam się używać małej wypalarki do drewna (fachowa nazwa to pirograf) i w moje ręce wpadło właśnie to serducho. Myślałam, że uda mi się je pięknie ozdobić ale pirograf nie chciał ze mną współpracować, rzuciłam go w kąt obrażona na niego, że nie umiem się nim posługiwać i postanowiłam uratować drewniane serduszko. Pasta strukturalna i tekturki przykryły większość dziur, jednak część z nich pozostały widoczne, dlatego trochę postarzyłam pracę i wyszło serce po przejściach ;)






I to wszystko na dzisiaj. Jestem w jakimś strasznym niedoczasie, dopiero zaczął się luty a tu już połowa marca... Gdzie ten czas tak leci?


wtorek, 8 marca 2016

Wpadłam

Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do drutów. Owszem, podziwiałam rzeczy wydziergane przez innych, kupując sweter w sklepie zawsze towarzyszyła mi myśl: "Po co płacić, przecież można by zrobić samemu" ale jakoś nie chwytałam drutów w ręce. W podstawówce dostałam nawet kiepską ocenę za robótki na drutach, bo rąbiąc szalik, a może to była opaska, nie przekładałam pracy. Jestem leworęczna ale wiele prac wykonuję także prawą ręką i było mi wszystko jedno, z którego drutu ściągałam oczka, nauczyłam się robić tylko prawe i moja praca powstawała bez przekładania. Niestety, nauczycielka uznała, że nie umiem robić na drutach ;) i tak zakończyła się moja przygoda z dzierganiem. Czasem wpadnie mi w rękę szydełko, ale nie jestem w tym dobra, ponieważ szydełkuję lewą ręką brakuje materiałów do nauki. W zeszłym tygodniu coś się zmieniło, chyba coś się przestawiło w mojej głowie, wyjęłam z szuflady mojej mamy druty i włóczkę, przypomniałam sobie jak nabiera się oczka i zaczęłam dziergać. Najpierw moją starą metodą bez przekładania robótki, po jakiejś godzinie doszłam do wniosku, że lewe oczka też mogą się przydać, następnego dnia wzięłam się za warkocze i... wpadłam na dobre! Od kilku dni moją głowę zaprzątają tylko druty i druty, mijam ludzi na ulicy i wpatruje się w ich czapki, swetry i szaliki, wszędzie widzę jakieś ciekawe wzory. Planuje co będę dziergać, komu co zrobię, czego się nauczę. To chyba jakaś choroba ;)
Zanim uda mi się wydziergać coś czym mogłabym się pochwalić na blogu mam dla Was (i dla siebie) kilka inspiracji znalezionych w necie.

Marzy mi się ręcznie zrobiony koc, zacznę od dziecięcych bo są mniejsze ;)

Poszewka na poduszkę to drugie marzenie.

Czapki, szaliki a może i sweterki  chętnie bym zrobiła, ale podoba mi się też torba.

Na drutach można też zrobić ciekawe ozdoby, dekoracje, pokrowce itp.






Aż mi żal, że wcześniej nie wzięłam drutów w rękę, miała bym już zrobionych tyle prac ;)
 A może musiałam do tego dojrzeć i dorosnąć, wszystkie prace jeszcze przede mną, nauka nowych splotów, poznawanie nowych technik.
Zapowiada się ciekawa przygoda!



piątek, 4 marca 2016

Wiosenne serce


Wielkimi krokami zbliża się wiosna. Nareszcie! Wiadomo, najpierw pojawi się w kalendarzu, "na mieście" spotkamy ją znacznie później, ale do naszych domów może przyjść już dzisiaj! Wystarczy kilka dodatków, kwiatków i, niezależnie od pogody za oknem, w naszych mieszkaniach zaświeci słońce. We wprowadzaniu wiosny do domu pomoże takie proste serduszko,  z jednej strony serwetkowe kwiatki, z drugiej wzór wykonany przy użyciu pasty strukturalnej. Kilka przetarć, drobnych pochlapań i dekoracja gotowa.




Pracę zgłaszam na wyzwanie na blogu Decu-Style.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...