wtorek, 27 września 2016

Jesień pełna inspiracji

Jesień. W tym roku przyszła nagle i niespodziewanie, przepychała się z latem ale w końcu wygrała. Przyniosła ze sobą zimne noce i mgliste poranki. Powoli zasypuje świat kolorowymi liśćmi. Na szczęście nie wyjęła jeszcze z rękawa deszczu i pluchy...
Czy lubię jesień? Nie lubię. Kocham wiosnę gdy wszystko budzi się do życia i robi się coraz cieplej. Ale żeby przyszła moja ukochana wiosna najpierw musi zapanować jesień a potem zima (brr...), tak to sobie wymyśliła Matka Natura. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko pogodzić się z tym i garściami czerpać inspiracje z jesieni. A jest ich pełno!

Pomimo, że jesień nie należy do moich ulubionych pór roku doceniam ją za:
1.Spacery po lesie

2. Jesienne kałuże

3. Dynie i jabłka

4. "Materiały" do stworzenia pięknych wianków


5. Długie wieczory podczas których można zatopić się w lekturze ;)

Dzisiejsze inspiracje zaczerpnęłam z Pinterest.



środa, 14 września 2016

czwartek, 8 września 2016

Koparka


Patrząc na ostatnie posty pojawiające się na moim blogu można zacząć podejrzewać, że wiem coś na temat nadchodzącej zimy ;). Ale nie, nie mam żadnych wieści dotyczących tej pory roku, nie wiem czy będzie mroźna i śnieżna. Po prostu zaczynając przygodę z drutami najłatwiej robić kominki, czapeczki,szaliczki, kocyki itp. 
Dzisiejsza czapeczka powstała dla chłopczyka, który lubi koparki i nie lubi czapek. I jak dowiedział się, że ciocia Kalina robi dla niego czapkę to zdecydowanym głosem powiedział: "nie cie ciapki!". Nie zrażona jego opinią dalej dziergałam prostą czapeczkę, a co! W końcu na czymś muszę się wprawiać. Może koparka go przekona...




 Mimo tego co pokazuję na blogu to o zimie nie myślę tylko cieszę się ostatnimi dniami lata, które, musicie przyznać, rozpieszczają nas pogodą!

czwartek, 1 września 2016

Koniec wakacji


Stało się! Nie wiadomo kiedy i jak wakacje dobiegły końca. Dzisiaj dzieci i młodzież z radością ;) pędza do szkoły. Studenci mają jeszcze miesiąc wakacji, ewentualnie sesje poprawkowe. A ci co skończyli już edukację... pewnie poszli do pracy, albo zaczęli urlop (fajnie jest wyjechać gdzieś poza sezonem), albo przeżywając ten dzień bardziej niż ich pociechy idą z nimi pierwszy raz na rozpoczęcie roku szkolnego czy przedszkolnego... A ja powoli szykuję się do zimy. W końcu jesień coraz bliżej i, niestety, zanim się zorientujemy przyjdzie zima. Czy śnieżna i mroźna to się dopiero okaże ale warto się na taką ewentualność przygotować. Dlatego ja wydziergałam sobie kominek, prosty, mięciutki z, podobno, niemechacącej się włóczki. Druty nr 10, gruba włóczka, jedno popołudnie i kominek gotowy - robótka idealna!




Tak się wkręciłam w robienie na drutach, że prawie nie zajmuje się niczym innym. Ale druty mają tę przewagę nad innymi robótkami ręcznymi, że nie zajmują stołu i nie trzeba ich w kółko zwijać i rozkładać na nowo. Są idealne w przypadku gdy pracuje się w domu a nie w pracowni!
Na szczęście niedługo będę miała pracownię i będę mogła się zająć tym o czym zawsze marzyłam! Czym? O tym opowiem Wam w kolejnych postach :)
I wcale nie znaczy to, że porzucę druty...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...